wtorek, 28 sierpnia 2012

Rozdział 1

Piątkowy wieczór. Razem Hanną szykowałyśmy się na impreze u Christiana. Ja ubrałam sie w TO a Hanna w TO. Spojrzałyśmy na siebie.
- Pięknie wyglądasz Liss !- powiedziała Hanna.
-Dziekuje, ty też ! - pocalowałam ją w policzek i wyszłysmy z domu.
Jechałyśmy moim samochodem śmiejąc się i śpiewając piosenki które akurat leciały w radiu.
Zaparkowałam pod domem mojego chłopaka i weszłyśmy do środka. Wszędzie bylo pełno ludzi. Połowy z nich nie znałam. Przepchałyśmy sie z Hanną do salonu, gdzie na kanapie siedział Christian.
-Hej kochanie !- pocałował mnie namiętnie w usta.- Cześć Han !
-Hej !
Zaczełyśmy tańczyć .
*2 godziny pózniej*
Poczułam że szybko muszę skorzystać z łazienki. Pobiegłam na góre gdzie bylo mniej ludzi i wbiegłam do pokoju Christiana. Przeszłam do łazienki. Stanęłam przed lustrem i spojrzałam w swoje odbicie. Nagle coś za mną się poruszyło. Przestraszona chwyciłam szczotkę do włosów i szybko się odwróciłam. Rozejrzałam się uważnie po pomieszczeniu. Spojrzałam na wannę i wydałam z siebie okrzyk przestraszenia, gdyż wystawała z niej ręka. Podeszłam bliżej i zobaczyłam pięknego chłopaka. Miał ciemną cerę, czarne włosy, różowe usta i lekki zarost.Miałam dziwne wrażenie iż skądś go znam.  W jednej ręce miał butelkę z piwem. No tak. Był kompletnie nawalony. Jeszcze raz spojrzałam na jego piekną twarz. Wyglądał jakby spał. Nagle chłopak otworzył oczy i spojrzał prosto na mnie. Strasznie się przestraszyłam i odskoczyłam od wanny.
-Idioto ! Przestraszyłeś mnie !
Usiadł w wannie i popatrzył na mnie uważnie.
- To ty mnie przestraszyłaś. Tak się gapiłaś.
-Tak gapiłam się bo nie codziennie znajduje nawalonych facetów w wannie.
-Chyba chciałaś powiedzieć tak przystojnych, nawalonych facetów jak ja .- spojrzałam na niego wzrokiem mordercy.
- Ale masz tupet!- najwyrazniej go to poruszyło bo spuścił wzrok.
- Wybacz. Pomożesz mi wstać ?
Podniosłam sie z podłogi i podeszłam bliżej. Chłopak stanął w wannie i  sie zachwiał.Chwyciłam jego dłoń i lekko pociągnełam w swoją strone. Oparł się ręka o moje ramie, a kiedy chciał wyjąć noge z wanny zahaczył butem o jej krawędz. Runą na mnie a ja na ławke z ręcznikami. Poczułam ból w ręce na którą spadłam. Podniosłam głowe i ujrzałam iż przystojny brunet patrzy sie na mnie. 
- Jesteś taka piękna... -  Poczułam smród papierosów, kiedy jego usta niebezpiecznie zbliżyły się do moich.
Nagle drzwi z się otworzyły, a w nich stanął słodki blondyn z przestraszoną miną. 
-Zayn chodz szybko ! Musimy już iść !- jednym szybkim ruchem postawił na nogi klęczącego przedemną chłopaka.Popchną go do drzwi i spojrzał na mnie. To było przenikające spojrzenie.
Zeszłam na dół i zaczełam szukać Hanny. Znalazłam ją w kuchni, gdzie gadała z grupką ludzi. 
-Han, ja chce juz iśc.
Wróciłyśmy do domu.






NO I NAPISAŁAM. TO MOJE PIERWSZE OPOWIADANIE WIĘC PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY ORTOGRAFICZNE. MAM NADZIEJE ŻE CHOCIAŻ JAKIEJŚ JEDNEJ OSOBIE SIE SPODOBA :)                                                                 

3 komentarze:

  1. Mi się bardzo podoba i czekam na nowy rozdział. Zapraszam cię do mnie : http://dreamed-of-paradise.blogspot.com/. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się, mimo tego, że jest taki krótki, bynajmniej dla mnie za krótki. cóż mogę dodać? prosiłabym o więcej uczuć bohaterów, wtedy lepiej sie czyta :)
    + zapraszam do mnie i licze na opinię www.calm-island.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. zapraszam na www.calm-island.blogspot.com na rozdział, którego się nikt nie spodziewał : )

    OdpowiedzUsuń